Darmowa wysyłka na terenie Polski dla zamówień powyżej 150 zł

Szukaj

Dla Kobiet Biznesu (i nie tylko) – refleksje i życzenia na 8 marca

Kabsch, 08.03.2021
Dla Kobiet Biznesu (i nie tylko) – refleksje i życzenia na 8 marca

Obie z Suska lubimy „feminizm praktyczny”, codzienny. Przejawiający się w szczerej fascynacji innymi kobietami, docenianiu ich czy wspieraniu. Do współpracy przy naszych projektach z premedytacją zapraszamy głównie (a ostatnio tylko) dziewczyny. Wewnątrz naszego biznesowego duetu jesteśmy dla siebie jednocześnie partnerkami i mentorkami. Chwalimy się za udane działania i nakręcamy do dalszego rozwoju. Nawet jeśli nie zawsze powiemy „socjolożka” czy „profesorka”, robimy małe, ale zdecydowane kroczki, żeby kobietom w biznesie (i nie tylko) było łatwiej. 

To taka nieoficjalna część misji Suska & Kabsch. Kiedy wybuchły strajki kobiet, sporo dyskutowałyśmy o tym, co te protesty znaczą dla nas. Chyba jak większość Polek, czułyśmy, że to czas refleksji nad dużo szerszym tematem niż prawo aborcyjne. Podobne rozmyślania prowadzę zawsze w tygodniach około-dnio-kobietowych.

Nigdy w moim życiu zawodowym nie czułam się dyskryminowana ze względu na płeć. Nigdy nie zauważyłam praktycznych przeszkód dla mojego rozwoju. Nie czułam, że faceci mogą więcej niż ja czy koleżanki. Jeśli jakiś surowy głos sprowadzał mnie na ziemię, sugerując, że awans, podwyżka, nowy projekt czy posada nie jest dla mnie, był to głos bardzo znajomy. Głos z mojej głowy.

Chociaż pracuję zawodowo od ponad 10 lat, rzadko myślę o sobie jako o ekspertce czy osobie z dużym doświadczeniem. Boję się popełniania błędów. Chciałabym wszystko robić dobrze – za pierwszym podejściem. Boję się, że komuś sprawię przykrość, że ktoś mnie źle zrozumie. Często wydaje mi się, że nie jestem gotowa na jakiś zawodowy ruch. Czuję, że muszę się lepiej przygotować, że za mało wiem. Przez te obawy wiele razy rezygnowałam z powiedzenia o jakimś pomyśle czy wyrażeniu opinii. Mam duże (ogromne?) oczekiwania wobec siebie. Chciałabym być bardziej profesjonalna, bardziej elokwentna, lepiej zorganizowana, bardziej produktywna. Nawet co do publikacji tego tekstu mam wątpliwości. „Mało konkretnie. Kogo to interesuje.” Wiem, że podobne mentalne hamulce ma wiele moich przyjaciółek czy koleżanek, z którymi współpracuję zawodowo.

Do czego dążę? Mam poczucie, że w temacie zawodowych perspektyw – „to nie świat, to ja”. Znakomita większość realnych przeszkód, jakie napotykam, jest w środku, w Kabschu. Piszę w kontekście pracy, ale autoblokady mają swoich odpowiedników też w sferach nie-pracowych. W tej diagnozie jestem jednak optymistyczna. Skoro sama tworzę ograniczenia, zapewne sama mogę je zlikwidować. Może jeszcze nie jutro, może nie w kwietniu. Ten proces skutecznie przyspiesza wsparcie z zewnątrz. Kibice „zajebistości” albo jeszcze lepiej – kibicki! Kobiety, które bez cienia zawiści, z pełnym przekonaniem, przypominają Ci, że jesteś kompetentna, zorganizowana, kreatywna i zdolna do wszystkiego. Dużo łatwiej przychodzi mi coachowanie przyjaciółek, koleżanek i znajomych. Z kibicowaniem do lustra jest różnie. Jest trudniej.

Jeśli zastanawiacie się, co ten dziwny wywód robi na stronie marki papierniczej, już tłumaczę. Otóż – będą życzenia!

Wszystkim nam, Kobietom, życzę z okazji 8 marca, żebyśmy nie dyskryminowały i nie ograniczały – siebie i siebie nawzajem. Żebyśmy dzielnie, sprawnym kopniakiem albo systematycznym stukaniem i drapaniem, rozwalały szklane sufity w naszych głowach. Życzę Wam, żebyście otaczały się osobami, które Wasze mocne strony wymieniłyby bez namysłu, obudzone w środku nocy. I które Was tej wyliczanki skutecznie nauczą. Życzę Wam, żebyście były z siebie jak najczęściej dumne, klepały się po plecach i celebrowały z pompą małe i duże sukcesy. Wreszcie, w myśl „feminizmu praktycznego”, zachęcam, żebyśmy podziw dla innych kobiet wyrażały na głos – w pracy, w przyjaźni, na ulicy.

Marta Kabsch


Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów